primo po pierwsze hiszpańskie inspiracje …
SKŁADNIKI:
1 puszka anchoa(anchovies, anszua)[do kupienia w Lidl, Bomi, Alma, Real - i pewnie innych supermarketach, ale za nie nie gwarantuję, lotniskach i w dobrych sklepach osiedlowych] PS. Jeżeli ktos jest miłośnikiem anchoa możemy dodać dwie puszki – smak baardzo wytrawny.
20og [7oz.]sera manchego, parmezan, allbo Carski, musi być to ser o mocnym , zdecysowanym smaku [ w Londynie - Chedar, w osiedlowym Sokół z Mlekovity]
mieszanka zieleniny[około 450g - 160z.] – szpinak, sałata lodowa, mode listki buraczków, rucola
żurawina suszona[około 2 garście - do nabycia na wagę w supermarketach - w innej formie, w innych sklepach jest niepotrzebnie droga]
mieszanka pestek[po garści - słonecznika i dyni, możemy dodac też sieme lniane i sezam]
+ NA SOS:
oliwa z oliwek- ilość wedle uznania – sałata powinna być według mnie bardzo obficie skropiona
ocet balsamiczny- importowany – my w Polsce nawet w Kamisie nie mamy warunków do wytwarzania octu balsamicznego z prawdziwego zdarzenia
białe wytrawne wino - około pół szklanki
musztarda- fracuska lub dijon
miód- kazdy jasny byle nie spadziowy – ja dodaje 4 łyżki, bo puchatkowo miód uwielbiam i kuchnię żydowska też [kuchnia żydowska słynie z mieszania słodkich smaków z wytrawnymi]
dwie obfite łyżki jogurtu
Niezbednik – pieprz czarny- najlepiej świerzo mielony
PS. Jeżeli brakuje nam jakiegokolwiek składnika nie jest to powód do zmartwień i stresu, ani do biegania do sklepu. Trzeba poprostu – giving it a go – zrobić potrawę bez nawet kluczowego składnika – będzie inna co nie znaczy, że niesmaczna. Sałata bez sałaty też może być pysznym odkryciem.
Como preparamos – jak przygotowujemy:
1. Myjemy zieleninę i pozostawiamy do wyschnięcia. Jeżeli mamy suszarkę do sałaty – cudownie. Jeżeli nie – suszymy na ręcznikach papierowych lub ściereczce. 2. Wrzucamy mieszanke pestek na patelnię – suchą. Posdmażamy – prażymy. Mieszając trzymamy je na patelni aż zbrązowieją. 3. Robimy sos – mieszamy wszystkie składniki – łyżką, widelcem, bądź mikserem – zależy od preferencji. 4. Do sosu wrzucamy żurawinę – żeby namokła i zrobiła się miększa. Jeżeli w osiedlowym nie było żurawiny, albo o niej zapomnieliśmy możemy dodać figi, rodzynki, lub suszone śliwki – też bedzie dobre. 5. Kruszymy ser. Ja to robię rękoma, ale jeżeli ktoś chce być bardzo dokładnyi na talerzu lubi porządek – polecam nóż i krojenie w kostkę – najrówniejszą jaką umiemy. 6. Naszą osuszoną sałatę wrzucamy do duuużej, roboczej miski. 7. Wsypujemy ser. 8. Wrzucamy uprażone pestki. 9. Polewamy sosem z rozmiękczoną żurawiną. 10. Mieszamy i podajemy – albo jak jest – artysycznie, albo elegancko – przekładając do kryształowego półmiska. Wedle uznania – tak jak najbardziej lubimy jeść.
GWARANCJA: Jezeli nie dodajemy składników innych niż wymienione, tylko pozwalamy sobie na ich pomijanie na pewno jest – bezglutenowe i smaczne. UWAGA: Zawiera laktozę. Jeżeli ma być bez laktozy pomijamy jogurt. Też będzie pyszne.